Subiektywny przewodnik po programie dokumentalnym 4. American Film Festival

Outsiderzy: James Benning i Richard Linklater, reż. Gabe Klinger, USA 2013

Co piszczy w amerykańskim dokumencie? Czy dokumentalizm zza oceanu to tylko polityczne sensacje i spektakularne śledztwa Michaela Moore’a? Co dręczy tamtejszych filmowców?

American Docs

Sekcja American Docs porusza najbardziej aktualne, amerykańskie bolączki takie jak narodowa historia i polityka czy tematy z pierwszych stron gazet w rodzaju ostatnich sensacji związanych z karierą Lanca’a Armstronga. Zestaw ten prezentuje spektrum współczesnego dokumentu amerykańskiego, ale warto zwrócić uwagę na trzy tytuły.

Światło Północy / Northern LIght, reż. Nick Bentgen, USA 2013

Wyróżniony nagrodą specjalną w konkursie pełnometrażowym na festiwalu Visions du Réel film Światło Północy (Northern Light, USA 2013) to kameralna opowieść o biednej amerykańskiej prowincji w dalekim Michigan. Reżyser filmu Nick Bentgen wraca w swoje rodzinne strony zaśnieżonego Górnego Półwyspu. Z dala od zgiełku Wall Street czy plaż Los Angeles śledzi losy ludzi, których rytm życia dyktują przygotowania do wytrzymałościowego wyścigu skuterów śnieżnych. Treningi, naprawy pojazdów, ryk silników, zapach spalin i adrenalina. Nie o sport Bentgenowi jednak idzie, ale o pełną wyrzeczeń codzienność. Bohaterowie każdego dnia mierzą się zarówno z niesprzyjającym klimatem, i szalejącym kryzysem ekonomicznym, tutaj odczuwalnym znacznie dotkliwiej niż w nagłówkach gazet i komunikatach giełdowych. To jest świat, gdzie ubezpieczenie kupuje się w Walmarcie i przelicza dosłownie każdego dolara. Bohaterowie Bentgena to potomkowie pierwszych osadników, niczym współcześni pionierzy starają się zachować niezależność i samowystarczalność. A reżyser obserwuje te zmagania bez komentarza niczym wytrawny przedstawiciel kina bezpośredniego, wnioski pozostawiając widzowi.

Nasz Nixon / Our Nixon, reż. Penny Lane, USA 2013

Filmów analizujących kulisy afery Watergate powstało już tyle, że trudno oczekiwać świeżości od kolejnych. Chyba że ma się dostęp do wyjątkowych materiałów filmowych, które przeleżały niepublikowane na półkach archiwum przez 40 lat. Chodzi o ponad 500 rolek taśmy 8mm, na których zarejestrowana została codzienność prezydentury Richarda Nixona. Skonfiskowane przez FBI stanowiły jeden z dowodów w późniejszym procesie, a dzięki uchwalonej w 1978 roku ustawie Presidential Records Act stały się własnością Stanów Zjednoczonych. Autorami tych nagrań byli najbliżsi współpracownicy prezydenta: H.R. Haldeman, John Ehrlichman i Dwight Chapin. Ci entuzjaści i amatorzy filmowania rejestrowali wszystko: wydarzenia polityczne wielkiej wagi, takie jak protesty antywojenne, start Apollo 11, czy przełomową wizytę Nixona w Chinach; osobistości świata polityki i celebrytów; w końcu prozaiczną codzienność, spotkania rodzinne, posiłki w trakcie lotów Air Force One, jazdę na rowerze po Camp David, czy kolibry, należące do ulubionych przedmiotów obserwacji Ehrlichmanna. Ta trójka młodych i ambitnych realizowała po prostu swoje home movie, by mieć świadectwo czasów dla swoich wnuków. Haldeman, Ehrlichman i Chapin filmowali z wiarą, że prezydentura Nixona zmieni świat. Nie mieli pojęcia o tym, jak bardzo. Nie przypuszczali też, że za kilka lat wszyscy wylądują w więzieniu. Z tych właśnie nagrań składa się Nasz Nixon (Our Nixon, USA 2013) w reżyserii specjalizującej się w technice found footage dokumentalistki i artystki wideo Penny Lane (tak, to jej prawdziwe imię i nazwisko, a sama autorka prosi, by nie mylić jej z piosenką Beatlesów). Jako ścieżki dźwiękowej użyto materiałów dźwiękowych pochodzących z podsłuchów prezydenta i jego otoczenia. To nie tylko gratka dla wielbicieli historii i polityki, ale przede wszystkim okazja obejrzenia wyjątkowej jakości unikatowych archiwaliów. I oczywiście świetny film.

Wielka radość – przygody Jamesa Broughtona / Big Joy: The Adventures of James Broughton, reż. Eric Slade, Stephen Silha, USA 2013

Nie wyobrażam sobie przeglądu kina z USA bez przynajmniej jednego obrazu poświęconego kontrkulturze. Tym razem ta specyficznie amerykańska tematyka reprezentowana jest przez głoszący powszechne szczęście film Wielka radość – przygody Jamesa Broughtona (Big Joy: The Adventures of James Broughton, USA 2013). Tytułowy bohater był filmowcem eksperymentalnym, poetą i queerowym aktywistą, a jego ksywa Big Joy (Wielka radość), którą nadał mu poeta Jonathan Williams, wzięła się z jego optymizmu i umiejętności zarażania otoczenia radością. Broughton głosił hasła „ekstazy dla każdego” i konsekwentnego podążania za własnym, wewnętrznym głosem, choćby dziwnym i sprzecznym z oczekiwaniami otoczenia. W roku 1954 (po tym jak już wyleciał ze szkoły wojskowej za romans z kolegą z klasy) za zrealizowany w Anglii film The Pleasures Garden (Wielka Brytania/USA 1953) otrzymał nagrodę Prix de Fantasie Poetique i specjalne gratulacje od Jeana Cocteau na festiwalu w Cannes. Ten sukces otworzył mu drogę do kariery w Hollywood i filmie komercyjnym. Tej Broughton – wbrew oczekiwaniom otoczenia – nie wybrał, pozostając wierny swojemu wewnętrznemu głosowi i własnym ideałom. I bardzo dobrze, bo gdyby nie ta bezkompromisowadecyzja, amerykańskie dziedzictwo kulturowe byłoby uboższe o Łóżko (The Bed, 1968) – krótki zabawny film poświęcony czystej radości „miętoszących się golasów”, jak nazwała filmowe postaci Ewa Szabłowska. Film zaraża optymizmem, radością i przynosi wiarę w słuszność własnych decyzji..

Special Docs

Na własnych nogach / When I Walk, reż. Jason DaSilva, USA / Kanada 2013

W sekcji Special Docs warto zwrócić uwagę na obraz Na własnych nogach (When I Walk, USA 2013) – poruszający filmowy pamiętnik młodego reżysera, który u progu kariery staje w obliczu diagnozy stwardnienia rozsianego. Jason DaSilva rejestruje, jak postępująca w zawrotnym tempie choroba odbiera mu samodzielność i godność. Pokazuje jak zmienia się perspektywa człowieka niepełnosprawnego i jak jego ukochany Nowy Jork przestaje być przyjaznym miastem w momencie, kiedy wsiada na wózek inwalidzki. Autor Na własnych nogach nie rozkłada rąk z rezygnacją, stara się żyć, pracować dalej. Codzienne zmagania i niekonwencjonalne metody leczenia, jakim się poddaje, stanowią początkowo wyzwanie i kolejny test. Film jest bardzo intensywny w swoim realizmie, a jego rytm wyznacza stan emocjonalny głównego bohatera. Choć realizacja filmu trzyma chłopaka przy życiu i pomaga odpędzić poczucie beznadziei, to proces twórczy dosyć szybko okazuje się być wielkim eksperymentem i staje pod znakiem zapytania. Bo jak filmować, nie mogąc utrzymać kamery i nie widząc zbyt wyraźnie? Jak montować film, skoro obsługa klawiatury komputera okazuje się być ponad siły? Chociaż w ostatecznym wydźwięku jest to obraz potwornie smutny, to jednak film daje nadzieję na chwilową zmianę, na małe cuda, które pomagają przetrwać bohaterowi i jego najbliższym.

Odkrycie: Shirley Clarke

Jaka szkoda, że tę genialną reżyserkę filmów fabularnych, dokumentalnych, eksperymentalnych i wideo trzeba komukolwiek przedstawiać. Nie jest to tym razem kwestia nadrabiania braków w filmowej wiedzy zza oceanu. Jako jedna z głównych postaci amerykańskiej awangardy, jedna z pierwszych kobiet w tym środowisku, a także współzałożycielka słynnej Filmmakers’ Coop Clarke niestety nigdy nie doczekała się sławy Jonasa Mekasa czy Johna Cassavetessa, który pożyczał od niej kamerę do realizacji swojego pierwszego filmu. W swojej twórczości artystka sporo uwagi poświęcała społecznemu wykluczeniu. Już w jej pierwszych filmach fabularnych widoczne są zainteresowania technikami dokumentalnymi. Narkotykowy łącznik (The Connection, USA 1963) czasem bardziej przypomina obraz nurtu kina bezpośredniego niż klasyczną fabułę. W ramach retrospektywy Shirley Clarke w programie AFF pokazane zostaną trzy filmy dokumentalne: Ornette: Made in America (USA, 1985), w którym Clarke łączy styl muzyki Ornette’a Colemana z własnym językiem wizualnym, czego efektem jest bardzo oryginalny w formie i intrygujący obraz; Portret Jasona (Portrait of Jason, USA 1967) – balansujący na granicy prawdy i fikcji wywiad-rzeka z czarnoskórym gejem-prostytutką, niedoszłą gwiazdą kabaretu, obraz który Ingmar Bergman uznał za jeden z najlepszych filmów, jakie widział; w końcu nagrodzony Oscarem dla najlepszego dokumentu Robert Frost: miłosna sprzeczka ze światem (Robert Frost: A Lover’s Quarrel with the World, USA 1963) –portret amerykańskiego poety zrealizowany na kilka miesięcy przed jego śmiercią, portret buntownika takiego samego jak Shirley Clarke.

Wisienka na torcie: James Benning

Cała sekcja On the Edge – kącik filmów eksperymentalnych na AFF – poświęcona jest najnowszym projektom Jamesa Benninga, a dokładnie dyptykowi jego replik amerykańskiej klasyki: Faces i Easy Rider. Tutaj pojawią się również oryginały: Twarze Johna Cassavatessa i Swobodny jeździec Dennisa Hoppera. Te klasyczne tytuły stały się dla artysty pretekstem do poszukiwania struktury, formy i czasu filmowego, poszukiwań poza filmową narracją. Faces, w którym Benning mierzy się z techniką found footage, poprzez skupienie uwagi na emocjach i rozciągnięcie ich w czasie, odsłania mechanizmy filmowej iluzji. Easy Rider tymczasem to kino drogi w wydaniu Benninga, na amerykańskiej prowincji poszukującego współczesnej kontrkultury. Na tym jednak nie koniec. W obrazie Outsiderzy James Benning i Richard Linklater (Double Play James Benning and Richard Linklater, Francja/Portugalia/USA 2013) zobaczymy dwie ikony filmu niezależnego w nieustannym dialogu na temat ruchomego obrazu, sztuki i upływającego czasu. To właśnie czas jest tematem łączącym filmy tych dwóch odmiennych osobowości. Benning i Linklater wymieniają się uwagami na temat metod i narzędzi pracy, zdradzając niekiedy tajemnice swojego warsztatu, czy stosunek do technologii. Ta metaopowieść o kinie i sztuce, jaką udało się stworzyć Gabe’owi Klingerowi została doceniona przez jury ostatniego festiwalu w Wenecji jako najlepszy dokument na temat kina.


Fotografia u góry: Outsiderzy James Benning i Richard Linklater, reż. Gabe Klinger, Francja/Portugalia/USA 2013, źródło: American Film Festival.

Print Friendly