Nowy wymiar dokumentu przyrodniczego: Bear 71.

Bear 71 by Jeremy Mendes & Leanne Allison

Wyobraźmy sobie dokument przyrodniczy, który zerwie z protekcjonalnym tonem opowieści o beztroskich zwierzaczkach tarzających się po trawie, a zamiast tego pozwoli widzowi doświadczyć życia w pełnym niebezpieczeństw lesie, zobaczyć, jak widzi ludzki świat niedźwiedź grizli. Taki właśnie jest i-doc Bear 71 – nowy, immersyjny wymiar dokumentu przyrodniczego. Jego twórcy, Leanne Allison i Jeremy Mendes, skierowali dyskusję o dzikich zwierzętach na zupełnie nowe tory. Para twórców skupiła się na relacji zwierząt ze światem ludzi i towarzyszącej im technologii. Mendes i Allison poruszają też problem pozornych rozwiązań, jakimi okazały się rezerwaty, bardziej służące ludziom niż zwierzętom. Te zmuszone są nauczyć się dostosowywania do obecności człowieka i jego pełnej zagrożeń cywilizacji. Twórcy zadają też ważne pytania o granice technologicznej inwigilacji, cel i sens gromadzenia niezliczonej ilości danych i dążenia człowieka do pełnej kontroli nad otoczeniem.

Historia rozgrywa się w Parku Narodowym Banff – największej atrakcji turystycznej kanadyjskiej prowincji Alberta. Zapierające dech w piersiach krajobrazy i bogate w unikatowe gatunki fauna i flora przyciągają prawie 4 miliony odwiedzających rocznie, co czyni Banff jednym z najchętniej odwiedzanych parków narodowych Ameryki Północnej. Rezerwat pełen jeleni, wilków, łosi i niedźwiedzi poszatkowany jest siecią dróg i turystycznych osad, przecinają go też autostrada i linia kolejowa. Z troski o zamieszkujących i odwiedzających go ludzi, jak również w celach badawczych, park został wypełniony kamerami przemysłowymi, wyposażonymi w detektory ruchu. Zwierzętom nadawane są numery, śledzi się je za pomocą nadajników radiowych, zakładanych na obrożach. Są pod nieustanną obserwacją, a ich położenie znane jest w każdej chwili. Wszystkie dane są zbierane, kolekcjonowane i archiwizowane. Życie dzikich zwierząt z tej perspektywy wygląda trochę jak w matriksie – ciąg danych.

Bear 71 by Jeremy Mendes & Leanne Allison

Bear 71, Jeremy Mendes & Leanne Allison; screenshot, copyright: NFB.

Główną bohaterką Bear 71 jest niedźwiedzica grizli, która przez prawie 9 lat była nieustannie obserwowana. Za punkt wyjścia do projektu posłużyło około 10 000 zdjęć z jej życia zebranych i przeanalizowanych przez Allison. W opowieści miś uległ częściowej antropomorfizacji – Nr 71 głosem udzielonym przez aktorkę opowiada o swoim życiu z perspektywy niedźwiedzia, styczności z ludźmi i ich cywilizacją. Szybko dowiadujemy się też, że nasza bohaterka posiada wiedzę i świadomość większą niż mogliby mieć inni przedstawiciele gatunku. Opowiada, jak musiała – a wraz z nią inne niedźwiedzie grizli –przystosować się do koegzystowania z ludźmi: oszukiwać instynkty, bo obecności człowieka towarzyszy mnóstwo kuszących zapachów, które należy ignorować z tych samych powodów, z jakich należy unikać ludzi, jeśli nie chce się podzielić losu wielu zabitych w ich obronie zwierząt; nauczyć się bezpiecznego przechodzenia przez tory; znajdować przeprawy pod autostradą.

Doświadczenie dokumentu Mendesa i Allison rozpoczyna krótki film o tym, jak Nr 71 jako trzyletni, młody niedźwiadek została uśpiona i schwytana przez leśniczych, którzy nadali jej numer i założyli obrożę z nadajnikiem radiowym. Kiedy wypuszczona na wolność Nr 71 ucieka w las, widz zostaje przeniesiony na trójwymiarowy, wygenerowany komputerowo krajobraz złożony z punktów, wizualizacji danych – technologiczne odzwierciedlenie natury. Na wirtualnej, trójwymiarowej siatce interfejsu opisane numerami i nazwami punkty reprezentują zwierzęta z rezerwatu, w tym tytułową niedźwiedzicę nr 71. Wśród nich znajdują się również punkty oznaczone jako „Człowiek” również opatrzone numerami – to reprezentacja uczestników, biorących w danym momencie udział w doświadczeniu Bear 71. Na siatce zaznaczone są również kamery – kilka z tych, które faktycznie znajdują się w lesie. Rozpikselowane , słabej jakości obrazy z kamer przemysłowych opatrzone są pełną gamą danych dotyczących miejsca (data, godzina, temperatura) i obserwowanego zwierzęcia (wiek, waga, rok założenia obroży, liczba w populacji, nazwa gatunkowa etc.). Widz również proszony jest o udostępnienie obrazu z własnej kamery internetowej – jego wizerunek umieszczony zostaje na wirtualnej ścianie pełnej monitorów, pokazujących podglądane zwierzęta i pozostałych użytkowników. W ten sposób nie różni się od innych obserwowanych nieustannie zwierząt – jest podglądany tak samo, jak one. Dalej pozostaje już tylko zanurzyć się w 20-minutowej opowieści – monologu wewnętrznym tytułowej bohaterki (jeśli można tak powiedzieć o niedźwiedziu). Twórcy dają widzowi wybór: może śledzić Niedźwiedzicę 71 i oglądać kolejne rozdziały jej opowieści, ale może też, słuchając nagrania, iść własną drogą, śledzić inne zwierzęta, a nawet innych użytkowników.

Bear 71 by Leanne Allison & Jeremy Mendes

Bear 71, Jeremy Mendes & Leanne Allison; screenshot, copyright: NFB

Aby w pełni doświadczyć Bear 71 warto podłączyć komputer do projektora albo dużego telewizora i dobrych głośników, następnie zgasić światło i poświęcić 20 minut wolnego czasu. Premierze dokumentu, która odbyła się na festiwalu w Sundance w 2012 roku, towarzyszyły atrakcje niedostępne w obecnej wersji komputerowej i-doka. Dokument prezentowano w sekcji New Frontier, zarezerwowanej dla najbardziej eksperymentalnych i poszukujących projektów festiwalu, skupionych na przenikaniu się kina, sztuki i technologii. Bear 71 przeniesiono do przestrzeni miejskiej Park City, gdzie odbywa się Sundance, jako doświadczenie immersyjne, łączące wirtualny świat technologii ze światem realnym. Do tej realizacji zaproszono Lance’a Weillera, prawdziwą gwiazdę projektów transmedialnych i immersyjnych, wymienionego przez magazyn „Wired” w gronie 25 osób, które zmienią oblicze nowoczesnej rozrywki. Wykorzystana została technologia rozpoznawania twarzy, rzeczywistość rozszerzona, sensory ruchu i kamery przemysłowe, interfejs został wyświetlony w przestrzeni galerii. Wszystko po to, żeby uczestnicy festiwalu poczuli się jak żerujące po Sundance zwierzęta, śledzone przez innych uczestników na tabletach i smartfonach.

Jako dokument interaktywny Bear 71 stawia bardzo podstawowe pytanie o kreowanie całościowego doświadczenia widza. Interfejs i interakcja w Bear 71 tworzą moment immersji – widz zanurza się w opowieści, staje się jej częścią, doświadcza jej, staje się częścią świata bohaterki. Dokonując wyborów, decyduje równocześnie o swoim doświadczeniu. Bardzo ważnym elementem w projekcie jest technologia – obserwacja, gromadzenie danych, reprezentacja świata poprzez technologię, czyli tak naprawdę przez wizualizację danych. Bear 71 to też w pewnym sensie kolekcja danych. Problematyka relacji świata natury z technologią znajduje tu odzwierciedlenie w formie. Nie widzimy krajobrazu, lasu, gór, tylko ich komputerowe reprezentacje w wizualizacji danych. Jako wizualna metafora projekt zaciera granicę pomiędzy tymi odmiennymi światami. Uświadamia równocześnie, że granica ta funkcjonuje już tylko w naszym wyobrażeniu o świecie, a w oplecionej kamerami, nadajnikami i kablami rzeczywistości już dawno nie istnieje. Okazuje się, że technologiczna inwigilacja nie ogranicza się tylko do najbliższego otoczenia człowieka, ale objęła już też przyrodę, postrzeganą dotychczas jako domena wolności, wytchnienie od wszechobecnej technologii, miejsce ucieczki przed inwigilacją. Uwypuklając problem życia dzikich zwierząt w nieustannej styczności z ludźmi i ich cywilizacją, Bear 71 porusza bardzo aktualne problemy współczesności.

Bear 71 by Jeremy Mendes & Leanne Allison

Bear 71, Jeremy Mendes & Leanne Allison; screenshot, copyright: NFB

Fotografia u góry: Bear 71, Jeremy Mendes & Leanne Allison, screenshot, copyright: NFB.

Print Friendly